Odkryj swój sposób na uspokojenie umysłu
Przeczytałam tę książkę jednym tchem, dziś o poranku na tarasie i mam ochotę na więcej. Zostałam z uczuciem: jaka to jest fajna babka! Chciałabym ją poznać.
Książka niby o medytacji, a tak naprawdę o szukaniu własnej drogi do spokoju. Agnieszka detronizuje mity, które zniechęcają do klapnięcia tyłkiem na poduszce. Mamy tu wszystko: od popkultury po praktyki wglądowe. Jest zabawnie, czasem organicznie i bez robienia z siebie mędrca.
Absolutnie urzekł mnie wątek babci autorki. Jej kult produktywności kontra medytacja postrzegana jako “nicnierobienie”. W jednej drobnej uwadze Agnieszka zamknęła całą przepaść cywilizacyjną i ogrom wolności, którą dziś mamy, a której często nie doceniamy.
Sama medytuję “mimochodem”, by nie zwariować. Nie lubię sztywnych struktur i właśnie dlatego to podejście mnie urzekło. Nie ma presji. Po lekturze, ku własnemu zaskoczeniu, mam ochotę przetestować kilka konkretnych metod. Został ze mną błysk!
A Ty? Medytujesz na poduszce czy też raczej “mimochodem”?
A może dopiero chciałabyś rozpocząć praktykę medytacji?
Przekornie polecam zacząć od książki:)
Tutaj link do książki:
Medytacja – Odkryj swój sposób na uspokojenie umysłu i ciała
Dobrej lektury!
Weronika



