Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape

Praca wewnętrzna: sny i aktywna wyobraźnia

Praca wewnętrzna: sny i aktywna wyobraźnia

W pewnym momencie trudno się zdecydować. Co lepsze? Chwilowa rozkosz na podniebieniu czy poruszenie wnętrza? Na szczęście nie musiałam wybierać.
Dodam tylko, że ciasto zniknęło szybciej, a “Praca wewnętrzna” Roberta A. Johnsona została ze mną na dłużej.
Gdybym na Johnsona trafiła paręnaście lat temu, mógłby stać się moim ulubieńcem. Ale wtenczas trafiłam na Arnolda Mindella i to on zajął miejsce w mojej świadomości jako najciekawszy spec od rozwoju. Mindella nie czytam już jednak od lat. No bo ile można czytać w kółko to samo?
Tymczasem ponownie trafił do mnie Robert Johnson. Ponownie, bo ostatnio czytałam jego książkę o ekstazie i micie Dionizosa w każdym z nas i miałam ochotę na więcej.
Tym razem wyruszyłam w podróż przez pracę ze snami i aktywną wyobraźnią. I o ile sny były spoko, przypomniały mi ważny kawałek mojego własnego podejścia, o tyle praca z aktywną wyobraźnią poruszyła moje zwoje na całego! Pewnie dlatego, że na czymś podobnym polega moja praca w projekcie https://wglady.pl
Przyznam, że zostałam z pytaniem, na które Johnson nie dał jasnej odpowiedzi.
Otóż mamy tu podejście wywodzące się od Junga, które mówi, że wszystko, co pojawia się w aktywnej wyobraźni, na przykład postacie, demony czy bogowie, to reprezentacje aspektów życia psychicznego. To, że bardzo podobne postacie pojawiają się u ludzi na całym świecie, wynika z tego, że jesteśmy zanurzeni w zbiorowej nieświadomości, jakbyśmy wszyscy byli częścią jednej psychiki. Dlatego procesy, które przeżywamy jako gatunek, są uniwersalne.
Pracując z aktywną wyobraźnią, słuchając tego, co się pojawia, wchodząc z tym w interakcje, podejmując określone działania, po prostu robimy porządek ze swoim światem wewnętrznym.
Ale Johnson pisze, że jeśli w aktywnej wyobraźni pojawi się ktoś żywy z naszego otoczenia albo postać publiczna, na przykład nasz mąż albo Jarosław Kaczyński, należy zmienić jej wizerunek na bardziej neutralny. Dlaczego? Ponieważ to, co robimy w aktywnej wyobraźni, ma wpływ na zbiorową nieświadomość, a przez to może oddziaływać na prawdziwe osoby, które nam się w niej pokazały.
Czyli jednak tylko reprezentacja czy prawdziwa rzeczywistość?
Dla bezpieczeństwa Johnson zaznacza, że działanie w aktywnej wyobraźni zawsze musi być etyczne. Po drugie, ma służyć tobie, czyli konkretnej osobie, która pracuje tą metodą. Nawet jeśli pojawiają się światy, które można by podciągnąć pod historie z tak zwanej przeszłości (inkarnacja?), to to, co zrobisz w tamtym świecie podczas pracy wewnętrznej, ma służyć tobie tutaj.
Ale pytanie: co to znaczy etyczne?
Kto ustala granice?
Kto mówi, co jest moralne, a co nie?
Przyznam, że na własne potrzeby odpowiedziałam sobie na te pytania i zajęłam stanowisko. A ty?
PS. Pamiętam, jak na jednym ze swoich pierwszych warsztatów rozwojowych poprosiłam prowadzącego o polecenie książek, które wprowadzą mnie głębiej w temat. Znałam wiele psychologicznych pozycji z biblioteki, ale to były same nudy teoretyczne.
Polecił mi właśnie Arnolda Mindella, Eckharta Tolle’a i Alexandra Lowena. Ja dziś koniecznie dorzuciłabym do tego Roberta Johnsona. Ten autor pisze bardzo lekko i praktycznie. Prowadzi czytelnika za rękę, ale zostawia mu zaufanie do własnego procesu i zachęca do własnych eksperymentów.
Książka “Praca wewnętrzna. Sny i aktywna wyobraźnia w ujęciu psychologii jungowskiej” ukazała się po polsku dzięki Wydawnictwu Ścieżki Mocy.
Dostaliśmy od nich 10% zniżki na tę książkę.
Kod rabatowy: HAKUJZDROWIE
Ważny do 18 października.
Jeśli Cię woła, to dobra okazja.
Dobrego czytania!
Weronika
—
(współpraca partnerska)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *