Twój układ nerwowy

Więcej, mocniej, szybciej. Rozdrażnienie, ekscytacja, wszystko na raz i to na już. Znasz ten stan? Albo: marazm, stagnacja, utknięcie, działanie na autopilocie, pustka, beznadzieja. Twój autonomiczny układ nerwowy, ma ogromny wpływ na twoje samopoczucie, codzienne funkcjonowanie, a nawet na Twoje myśli i emocje. Jego rozregulowanie dosłownie może kierować Twoim życiem.

Co robi układ nerwowy?

Głównym zadaniem układu nerwowego jest przetrwać, utrzymać Cię przy życiu, co wcale nie znaczy, że takim jakie chcesz żyć. To przetrwanie jest dla niego priorytetem. Jeśli permanentnie odbiera z Twojego wnętrza sygnały o zagrożeniu, będzie stale gotowy do walki lub ucieczki (jest jeszcze stan, w którym pojawia się nadmierna troska o innych, nie dlatego, że chcemy, ale po to, by przetrwać). Świat będzie miejscem nieprzychylnym, wkurzającym i niebezpiecznym, i potrzeba stałej czujności, by nie opuścić żadnego sygnału zbliżającego się tygrysa. 

W pewnym momencie, gdy taka sytuacja trwa za długo lub jest nieskuteczna, automatycznie wchodzimy, dla naszego dobra, w stan “jakby bez życia”. W świecie zwierząt dosłownie chodzi o ty, by udawać martwego. To jest właśnie stan przetrwania. Nie chodzi tu o rozkwit, trawienie, przyswajanie informacji, zabawę, ciekawość i eksplorację świata. Tutaj żyjemy na “aby, aby”. 

Przejście z jednego stanu do drugiego, spowolnienie wielu funkcji życiowych, “przytrzymanie” buzujących emocji, to niewyobrażalny wysiłek dla organizmu. Jeden i drugi stan są potrzebne. Służą nam, by przetrwać. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy tracimy elastyczność poruszania się po nich, gdy utykamy w jednym z nich. I nie chodzi tylko o to, jak postrzegamy świat i że nie wykorzystujemy pełni swojego potencjału. Tutaj zaczynają trapić nas choroby, przewlekłe stany zapalne, trudne do zdiagnozowania objawy, zaburzone funkcjonowanie narządów, zaburzenia psychiczne. 

Dlaczego tak mam? Coś jest ze mną nie w porządku?

Na zakres tolerancji naszego autonomicznego układu nerwowego (obszar, w którym czujemy się ok, mamy siłę i zasoby na podejmowanie wyzwań, jesteśmy zaangażowani społecznie, wiemy, że tygrysa nie ma i możemy swobodnie i z gracją iść po ścieżce naszego życia) ma wpływ wiele czynników. Od historii kolektywnych, zasobów pokoleniowych przez epigenetykę, miejsce i kulturę życia aż po własną indywidualną historię. 

Startujemy z pewnym zakresem, a potem wydarza nam się życie. W naszym zakresie pojawiają się wiry trudnych zdarzeń, które mają potencjał zawężania naszego okna tolerancji (potencjał, dlatego, że tutaj też wiele czynników wpływa na to, czy dany wir odciśnie na nas ślad i jaki). 

Trauma

Pod koniec 2019 roku brałam udział w kursie Conscious Healing Thomasa Hubl’a (Thomas pięknie uczy o budowaniu świadomości, o połączeniu, o traumie, w szczególności traumie kolektywnej, o poszerzeniu swojego okna tolerancji, o integrowaniu). Byli na nim ludzie z całego świata, specjaliści, pasjonaci, młodzi, starsi. W trakcie kursu zobaczyłam jak jest nam do siebie blisko, jak te góry i ocean między nami, nie mają znaczenia.  Wszyscy jesteśmy delikatni, wrażliwi, a jednocześnie mamy tyle w sobie siły, dobrej determinacji i jak często sprowadza się to do tego samego: do bycia ważnym, zobaczonym, do poczucia bezpieczeństwa, godności i do przynależności. 

Wtedy jeszcze w mojej przestrzeni głównie mówiło się o “dużych traumach”, łatwiejszych do klasyfikacji, przez większość uznanych za istotne, jak: klęski żywiołowe, wojny, utrata bliskich, nagły wypadek, poważne nadużycie itd. Na szczęście coraz więcej wiemy i rozumiemy o pozornie mniej istotnych wydarzeniach, czasem prawie niezauważalnych z zewnątrz, a drążących w nas ślady, jak woda w skale, które mogą mieć taki sam wymiar, jak te “duże”.

I choć jak napisałam wcześniej naprawdę bywamy bardzo podobni, dążymy ostatecznie do tego samego, to jednak często miewamy inaczej, wybieramy różnorodne strategie, odczuwamy daną sytuację różnie, inaczej reagujemy. Nasze indywidualne historie mogą wpływać na nas i na nasz układ nerwowy w zupełnie niezrozumiałe dla innych sposoby. Znasz pewnie to “nie wiem dlaczego ją to tak poruszyło?”, “przecież to nic wielkiego, a on ledwo żyje”, “ale mi to, też tak miałam i jakoś żyję”, “musisz się wziąć w garść, a nie tak mazać” i wisienka na torcie “inni mają gorzej”. Trauma, trudne sytuacje, choroby zmieniają nasz wewnętrzny krajobraz.

Jesteśmy jak jeden wielki Wszechświat

Czy wiesz, że gdybyśmy mogli rozwinąć wszystkie nerwy z naszego ciała (jednego!) to z powodzeniem dwa razy okrążyłyby Ziemię. Nasze ciała są jak biblioteka z tysiącem działów, nie ma na świecie drugiej takiej samej istoty jak ty. Dlatego mamy prawo mieć inaczej, czuć inaczej, reagować inaczej. Może nas “rozwalić” coś, co kogoś innego tylko draśnie. 

Potrzebna jest społeczność

Jednym z czynników, który może wpłynąć na to, czy zdarzenie potencjalnie traumatyczne, rozwinie u kogoś objawy stresu pourazowego, przerodzi się w traumę czy nie. To, czy po danym zdarzeniu ta osoba zostanie przyjęta z całym koszykiem swoich odczuć, wrażeń, ze swoją historią? Nie zostanie ono pomniejszone, wyśmiane, olane, że znajdzie “bezpieczną przestrzeń” na ten moment dla siebie, w kimś innym. Budując wrażliwość i zrozumienie dla nas samych, budujemy tę przestrzeń też dla innych. 

Nasz autonomiczny układ nerwowy w tu i teraz wybiera reakcję, która opłacała się najczęściej do tej pory. Ponadto traktuje wszystko serio, interesuje go co w tobie, jak Twoje systemy zareagowały na dane wydarzenie, a nie na to co powiedziałby ktoś obok. 

Dobre relacje

Budując świadomość naszej mapy układu nerwowego możemy wpłynąć na to, by zacząć odzyskiwać przestrzeń w sobie, którą z różnych powodów utraciliśmy. Możemy uczyć się tego, co dla nas jest bezpieczne, co nasze układy nerwowe lubią, co pomaga nam zostać w zaangażowaniu społecznym, jak usprawniać działanie gałęzi brzusznej nerwu błędnego i częściej przebywać w tych stanach. Gdzie jest nam dobrze, czujemy się sprawczo, gdzie możemy korzystać i z potencjału rozluźnienia, odpoczynku i z dobrego działania, energii. Jest to możliwe wtedy, gdy nie musimy wchodzić w nasze mechanizmy obronne: tryb walki/ucieczki lub zamierania i dysocjowania. 

Jednym z kluczowych czynników służących naszemu układowi nerwowemu są dobre, sycące relacje. Jakby to było zacząć od tej najważniejszej i spojrzeć na siebie, jak na skarbnice niesamowitych wrażeń, zdarzeń, niepowtarzalnych ścieżek, odczuć i odkryć? Jak na przyjaciela, który wraca z dalekiej, długiej podróży i wreszcie może usiąść porozmawiać i pobyć, z kubkiem herbaty w ręku, a ty masz w sobie łagodność i ciekawość dla jego przeżyć?

„Często zmieniamy położenie geograficzne, a to, czego naprawdę potrzebujemy, to zmiana stanu układu nerwowego”. – Stephen Porges

Karolina Wilk


💚Jeśli chciałabyś otrzymywać bezpłatne listy do Twojego układu nerwowego na swoją skrzynkę, zapisz się tu: https://wilkkarolina.pl/listy-uklad-nerwowy

💚 Jeśli czujesz, że praca z autonomicznym układem nerwowym mogłaby Ci się teraz przydać i chcesz do tego podejść indywidualnie to serdecznie zapraszam do zapisu na sesje online o tutaj. W razie pytań zapraszam do kontaktu.

💚Jeśli jesteś z Poznania lub okolic i oprócz listów do twojego układu nerwowego chciałabyś otrzymywać informacje na temat organizowanych przeze mnie wydarzeń na żywo kliknij proszę w ten link. Wówczas automatycznie zapiszę Cię na liście “Poznań”.

💚Jeśli czujesz, że te treści mogą się teraz komuś bardzo przydać, wyślij tę iskrę w świat podając link do zapisu na moje listy, znajdziesz go o tutaj.


Karolina Wilk – Autorka rozwojowych programów online dla kobiet, cyklu wywiadów, podcastu i książki „Kobieta na ścieżce odwagi”. Zafascynowana konstrukcją człowieka i tym jak przejawia się na tym świecie. Zakochana w pracy z układem nerwowym. Uczyła się m.in Coachingu opartego na potrzebach z Pernille Plantener, Conscious Healing z Thomasem Hublem, Psychobiologii z Marzanną Radziszewską, ukończyła również Integralne Studium Rozwoju Osobistego oraz Kurs terapii traumy oparty o neurobiologię interpersonalną z Sabiną Sadecką i wiele innych. Nieustannie we własnej podróży do siebie.

instagram https://www.instagram.com/kobietanasciezceodwagi
facebook https://www.facebook.com/kobietanasciezceodwagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do naszego newslettera


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.